Religijne IQ


Tak, rzeczywiście istnieje coś takiego jak pewien talent, zmysł religijny, pewne religijne zdolności, które można rozwijać. I to od dziecka, jak każde inne zdolności. Kiedyś w LIŚCIE udało nam się wyodrębnić pięć cech człowieka obdarzonego inteligencją religijną:

Pierwsza wychodzi od znanej definicji Paula Tillicha i mówi o tym, ze człowiek religijny to człowiek  pełen troski o wszystko: o ludzi, zwierzęta, rośliny, o ten świat i o każdy inny stworzony przez Boga.

Druga odwołuje się do sposobu patrzenia na świat. Człowiek obdarzony inteligencją religijną widzi całość rzeczywistości i wie, że żadna rzecz nie istnieje osobno, że wszystkie są ze sobą powiązane. Świat zależy od każdego mojego czynu i każdej mojej myśli. Człowiek z wysokim religijnym IQ ma poczucie przynależności do czegoś większego niż on sam, ma świadomość, że jest częścią czegoś. Wszechświat widziany z perspektywy religijnej jest wszechświatem rzeczy i organizmów wzajemnie ze sobą powiązanych: jedne dzieją się ze względu na inne.

Trzecia cecha określa relację z drugim człowiekiem. Człowiek posiadający tę cechę posiada też dar łączenia rzeczy ze sobą, bo czuje że każda separacja jest złem. Nigdy nie dzieli ludzi, przeciwnie umie stwarzać między nimi więzi, jednoczyć ich i utrzymywać tę jedność. Rozumie również, że współczucie i miłość są elementami scalającymi.

Czwarta cecha daje odpowiedź na pytanie o cierpienie, a człowiek nią obdarzony umie dostrzec i przyjąć to, co konieczne i nieuniknione, nawet jeśli wiąże się to z cierpieniem

Piąta cecha jest jak najbardziej na czasie. Jeśli człowiek został obdarzony powołaniem i staje się przywódcą religijnym, zawsze dźwiga ból innych ludzi, cierpi, kiedy cierpi jego wspólnota i ze wszystkich sił stara się zaradzić cierpieniu innych.

Jak wszystko co w życiu ważne, tak i religijny talent bywa trudnym darem, czasem wydaje się wręcz nie do udźwignięcia. Ale nie jest to życiowy balast i szkoda pochopnie wyrzucać go za burtę. Wszystkiego tego dowiedzieliśmy się z rozmowy redakcyjnej z Bartłomiejem Dobroczyńskim przygotowując kilka lat temu numer LISTU o inteligencji religijnej. Numer jest już niedostępny w sprzedaży, więc streszczam niektóre jego tezy/.